Czy audyt chroni spółkę przed odpowiedzialnością?

6 września 2018

Uniewinnienie prezesa pozwoli na wznowienie sprawy spółki

Projektowana ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przyjęła nową postać – 5 września 2018 r. opublikowano kolejną odsłonę propozycji zmian w prawie, wprowadzających całkowicie nowy model odpowiedzialności korporacji za przestępstwa popełnione przez ich kadry kierownicze i zarządcze. W stosunku do ostatnio opublikowanego projektu zaszły pewne zmiany. Niektóre z nich mają charakter techniczny, inne jednak dość istotnie modyfikują poprzednio proponowane regulacje. Skupić się warto na tej drugiej kategorii.

Jedno czy dwa postępowania?

Najnowsza propozycja nadal hołduje zasadzie odseparowania kwestii odpowiedzialności spółki od odpowiedzialności jej zarządu czy rady nadzorczej. Świadczy o tym chociażby rozbudowanie rozdziałów ustawy poświęconych regulacji postępowania w sprawie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego, które – jak można zakładać– będzie w wielu przypadkach toczyć się całkowicie niezależnie od postępowania karnego prowadzonego przeciwko kadrze kierowniczej. Jakkolwiek zatem połączenie rozpoznania takich spraw będzie możliwe, to wydaje się, iż w praktyce niejednokrotnie dojdzie do rozdzielenia obu postępowań.

Powodem, dla którego można spodziewać się takiego obrotu wypadków jest to, iż w razie wejścia w życie nowych przepisów w obecnie proponowanym kształcie, w stosunku do spółek możliwe będzie uruchomienie postępowania w przedmiocie ich odpowiedzialności w wielu przypadkach, w których obecnie toczy się postępowanie karne przeciwko ich reprezentantom. Ekonomika procesowa i wynikająca z niej naturalna niechęć sądów do rozpoczynania całej połączonej sprawy członka zarządu i jej spółki od początku, pozwala przypuszczać, że ewentualne postępowania w stosunku do korporacji będą wszczynane niezależnie, w oparciu o przygotowane w projekcie przepisy procesowe.

Czy surowsze kary będą nakładane wstecz?

Dobrą informacją jest jednak to, iż złagodzeniu w stosunku do poprzedniej wersji projektu uległa kwestia możliwości wstecznego orzekania wobec spółek surowszych kar i środków niż te, które funkcjonują w obecnie obowiązującej ustawie. Projektodawca zdecydował się na wprowadzenie w tym zakresie obowiązującej w prawie karnym i w prawie karnym skarbowym zasady, że prawo surowsze nie działa wstecz. Łyżkę dziegciu w beczce miodu jest jednak fakt, że zasadniczo nie istnieją przeszkody do stosowania projektowanych przepisów procesowych do spraw spółek, których kadry kierownicze aktualnie stoją pod zarzutami popełnienia przestępstw będących podstawą odpowiedzialności samej korporacji. Oznacza to, że co do zasady możliwe będzie stosowanie wobec spółek dolegliwych środków zapobiegawczych i to jeszcze na etapie postępowania prokuratorskiego. Wyłączenie możliwości zastosowania takiego środka będzie musiało być analizowane w okolicznościach konkretnej sprawy i ściśle dopasowanej do przyjętej przez obrońcę taktyki procesowej.

Obrońca spółki

Nową propozycją jest także wprowadzenie możliwości posiadania przez spółkę obrońcy, który podczas procesu będzie gwarantował obronę jej praw. Rola ta będzie o tyle istotna, że projekt zakłada szerokie uprawnienia pokrzywdzonego w postępowaniu przeciwko spółce. Podmiot ten będzie mógł nawet złożyć wniosek o wymierzenie spółce określonej kary lub orzeczenie wobec niego określonego środka, a także zająć stanowisko wobec wniosku retrybucyjnego, będącego alternatywą dla aktu oskarżenia przeciwko korporacji. Na podstawie tego ostatniego wniosku możliwe będzie żądanie przez prokuratora nałożenia na spółkę odpowiedzialności odszkodowawczej albo finansowej.

Spółka vs. prezes

Bardzo istotnym rozwiązaniem jest kwestia konfliktu interesów pomiędzy spółką a jej reprezentantami czy też byłymi reprezentantami – w szczególności tymi, których działalność spowodowała pociągnięcie spółki do odpowiedzialności. Jeżeli sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, stwierdzi, iż taki konflikt interesów zachodzi – sąd na wniosek prokuratora będzie mógł ustanowić dla spółki kuratora. Kurator taki, podobnie jak nieskonfliktowany ze spółką jej przedstawiciel, będzie mógł zostać zgłoszony do udziału w postępowaniu do czasu zakończenia przewodu sądowego w pierwszej instancji.

Czy audyt zawsze ochroni spółkę przed odpowiedzialnością?

W porównaniu do poprzednio opublikowanego dokumentu, nowy projekt doprecyzowuje, w jaki sposób spółka będzie mogła uchronić się przed odpowiedzialnością. W pewnym zakresie skutek taki będzie gwarantował tzw. audyt zgodności i ryzyka, przeprowadzony w spółce nie rzadziej niż raz na dwa lata przez firmę audytorską. Projekt wprowadza przy tym istotne zastrzeżenie – badanie zgodności i ryzyka zwolni z odpowiedzialności tylko wtedy, kiedy będzie rzetelne, przeprowadzone przez podmiot o wystarczających kwalifikacjach i nie będzie miało charakteru pozornego. Dodatkowym wymogiem jest w tym zakresie wskazanie w strukturze spółki organu nadzorującego przestrzeganie przepisów regulujących działalność podmiotu. Ochrona nie zadziała jednak w sytuacji, w której działania tego organu (w praktyce często będzie to rada nadzorcza) okażą się nierzetelne, pozorne albo prowadzone przez osoby niekompetentne.

Jak radzić sobie z nowymi przepisami?

Jakkolwiek nowa ustawa jest wciąż w fazie projektu, to można zakładać, że proponowane zmiany mogą poważnie wpłynąć na bieżącą działalność spółek, w szczególności w zakresie znaczącego zwiększenia obowiązków nadzorczych i organizacyjnych nałożonych na korporacje. Nie można również wykluczyć ryzyka związanego z możliwością wszczęcia postępowania przeciwko spółkom, kiedy w sprawie ich członków zarządu lub rad nadzorczych aktualnie toczy się postępowanie karne. W każdym wypadku kluczowa może okazać się odpowiednio dopasowana profesjonalna pomoc prawna, czy to w zakresie doradztwa, czy też – w mniej optymistycznym wariancie – w zakresie obrony spółki w jej własnej sprawie.

 

dr Katarzyna Witkowska-Moździerz

Senior Associate
Crido Legal

Wyślij e-mail

 

Newsletter